Akuratnie, tym razem, mój dzień zaczął się o godzinie 9.30, kiedy to wraz z przedstawicielem biura organizatora odwiedziłam pracodawców z firmy DSV i uczniów, którzy tam odbywali praktyki tj. Patrycję Czerwińską Krzysztofa Krawczyka i Michała Totonia. Uczniowie opowiedzieli o swojej pracy w magazynie, a pracodawcy wyrazili swoje bardzo pozytywne zdanie nt. zaangażowania i pracowitości naszych uczniów.
Około południa byłam już w następnym miejscu i rozmawiałam z pracodawcą z firmy Becars, gdzie pracowali Michał Soszyński i Patryk Dziak.
Po południu, po powrocie z pracy ok. 14.00-16.30 odpoczywałam wraz z tymi uczniami, którzy już wrócili z pracy.
O godzinie 17.00 wybraliśmy się na spacer do Grand Parku w Saragossie. Ponieważ większość uczniów była zmęczona po pracy i chcieli zostać w hotelu, na spacer wyruszyło ze mną tylko dwóch uczniów. Ze spaceru wróciliśmy do hotelu o godzinie 19.00.
Kolacja dla wszystkich została przeniesiona na wcześniejszą godzinę i podana o 19.30. Młodzież po zjedzeniu kolacji pozostała w pokojach na zajęciach własnych. Cisza nocna rozpoczęła się o godz.22.00.
I tak minął dzień kolejnego tygodnia praktyk. Następne dni stały pod znakiem pracy, wizyt w firmach, popołudniowych
wypadach na tzw. miasto… Grupka zapaleńców zaliczała kolejne wystawy lub muzea, np. wystawę „Historii techniki” w Caixa Forum czy Muzeum Zaragoza, w którym można było podziwiać zbiór urzekających rzeźb z epoki Cezara Augusta, a pozostali – wyruszali do miasto na zakupy.
Joanna Strocka-Jańska