Wycieczka do Huesca.

Projekt:

W trzecim tygodniu naszego pobytu w Saragossie dostajemy propozycję dwóch atrakcji do wyboru na weekend: ściana wspinaczkowa lub wycieczka do Huesca. Po głosowaniu przeprowadzonym na Facebooku na szczęście jednogłośnie
wygrywa propozycja zwiedzenie przepięknego miasta. Wstajemy wcześnie rano i po śniadaniu ruszamy z naszą opiekunką
Pilar na dworzec autobusowy.
Około godziny dziesiątej trzydzieści docieramy na miejsce. Huesca to zabytkowe miasto w Aragonii, w północno-wschodniej Hiszpanii. Położone jest nad rzeką Isuela tuż u stóp Sierra de Guara, będącego przedgórzem malowniczych
Pirenejów. To miasto, które swoją historią sięga czasów starożytnych, kiedy pierwszymi osadnikami byli tu Iberowie.
Huesca to także była siedziba Uniwersytetu Sertoriańskiego, którego nazwa wzięła się od rzymskiego wodza i polityka
Sertoriusza. Obecnie miasto to, pełne zabytków, stanowi bardzo popularny ośrodek turystyczny.
Około godziny jedenastej docieramy do biura informacji turystycznej w centrum miasta, gdzie czeka na nas Sergio – rodowity mieszkaniec tego miasta, pasjonat historii, nauczyciel języka angielskiego i francuskiego. Wita naszą grupę przygotowanym wcześniej powitaniem w języku polskim, a następnie już w języku angielskim przedstawia plan zwiedzania
miasta.
Pierwsze kroki kierujemy do San Pedro „El Viejo” – benedyktyńskiego klasztoru z końca jedenastego wieku. Jest to jedna z najważniejszych budowli romańskich w tym mieście. Na frontowej ścianie podziwiamy przepiękny chrystogram,
charakterystyczny symbol romańskich kościołów. Następnie zwiedzamy wnętrze budowli oraz uroczy krużganek. To miejsce jest najlepiej zachowaną budowlą tamtych czasów. Oglądamy także grobowce rodziny królewskiej Alfonsa I, zwanego „wojownikiem” oraz Ramiro II „Mnicha”.
Kolejne miejsce, w jakie prowadzi nas Sergio, to katedra. Jest to gotycka konstrukcja, której historia sięga dwunastego
wieku, wybudowana na najwyższym wzniesieniu miasta. Jej wysoki ołtarz jest wyśmienitym przykładem renesansowego
hiszpańskiego rzeźbiarstwa. Wykonany został z alabastru przez Damiana Formenta między 1520 a 1534 rokiem. Ołtarz
przedstawia mękę Jezusa Chrystusa. Obok katedry możemy podziwiać ratusz-pałac, który do dnia dzisiejszego jest siedzibą władz miejskich. Budowla ta datuje się na szesnasty wiek, a jej dwie kwadratowe skrajne wieże połączone są piękną galerią, nad którą znajduje się drewniany okap dachowy. W środku budynku zachowały się wspaniałe drewniane sufity. Zaraz przy pałacu znajduje się warte zwiedzenia „Colegio Imperial de Santiago”, budynek, który był jednym z najbardziej prestiżowych uniwersytetów miasta Huesca przez ponad trzysta lat.
Odwiedzamy także Muzeum Huesca umiejscowione w byłym budynku uniwersytetu Sertoriana założonego przez Pedro IV
w 1354 roku. Jest to także była rezydencja królów Aragonii. Obecnie w środku budynku znajdują się drogocenne pozostałości minionych epok, a także interesujące dzieła sztuki, przede wszystkim warta wspomnienia rzeźba Goi. W tym miejscu musimy niestety zakończyć zwiedzanie. Sergio żegna się z nami serdecznie i, co miłe, kolejny raz w języku
polskim. Wszyscy dziękują mu za wspaniałą lekcję historii i nagradzają gromkimi brawami. Spacerowym krokiem udajemy
się do centrum miasta, gdzie w oczekiwaniu na obiad zażywamy na ławkach kąpieli słonecznej.
Udajemy się do restauracji „Comomelocomo”, gdzie został przygotowany dla nas pyszny obiad. Jako primio piatto otrzymujemy risotto z kaczką, wspaniałe danie, które pozwala nam choć na chwilę przenieść się do słonecznej Italii. Jako danie główne podano polędwiczki z ziemniakami w mundurkach, okraszone foie lub serem długo dojrzewającym. Deser podano na pokaźnej wielkości talerzu, na którym znalazły się różne rodzaje lodów, bita śmietana, ciasta oraz sosy owocowe.
Po tej kulinarnej europejskiej podróży nadszedł czas na powrót do Saragossy. Lekko zmęczeni, ale niezmiernie usatysfakcjonowani, z pewną już dozą tęsknoty, żegnamy miasto i udajemy się na dworzec autobusowy z nadzieją na ponowne spotkanie kiedyś, Hasta la vista Huesca!

Maciej Ciupryk

Zabacz również inne wpisy z projektu

Jak pracuje się w Hiszpanii…

Projekt: Europa dla LZN II

Z pamiętnika bolońskiego opiekuna…

Projekt: Europa dla LZN II

Daniel o praktyce

Projekt: Europa dla LZN II

Ekipa z Bolonii

Projekt: Europa dla LZN II

Masze spotkanie z Maltą

Projekt: Europa dla LZN II

Tytułem wstępu

Projekt: Europa dla LZN II

Jak to jest z tymi praktykami…

Projekt: Europa dla LZN II

Europa dla LZN II

Projekt: Europa dla LZN IIzrealizowane projekty

Europejskie praktyki zawodowe dla LZN II

Projekt: Europa dla LZN IIzrealizowane projekty