Masze spotkanie z Maltą

Projekt:

Malta przywitała nas deszczową pogodą. Transfer do apartamentów trwał zaledwie 15 minut a więc bardzo szybko po wylądowaniu znaleźliśmy się w naszych pokojach. I tu zaskoczenie, przestronne, ładne apartamenty wyposażone we wszystkie potrzebne rzeczy (od pralki począwszy zakończywszy na suszarce do włosów). Zmęczeni ale jednocześnie mile zaskoczeni udaliśmy się na zasłużony nocleg. Rano obudziło nas piękne słońce a po deszczu nie było śladu. Przed południem mieliśmy spotkanie z opiekunkami z Malty. Dowiedzieliśmy się na nim wszystkich szczegółów dotyczących pobytu na wyspie i praktyk. Podpisaliśmy dokumenty i następnie udaliśmy się na wspólny lunch do nadmorskiej restauracji.
Jedzenie było bardzo smaczne a porcje imponująco duże. Każdy mógł zamówić to na co miał ochotę. Po lunchu wszyscy udaliśmy się na długi spacer po wyspie. Przez kilka godzin odkrywaliśmy jej uroki: zabytki Valletty, zatoczki z jachtami, przepiękne widoki.
W poniedziałek uczniowie zostali zapoznani z trasą dojazdu do swoich zakładów pracy. Na miejscu poznali swoich przełożonych i współpracowników i zostali zaznajomieni ze swoimi obowiązkami. Popołudnie upłynęło nam na pieszych wycieczkach.
Część młodzieży odwiedziła ponownie stolicę wyspy, a niektórym udało się dotrzeć na południowo zachodnia stronę i zobaczyć Blue Grotto (Błękitna Grota) jedno z najbardziej znanych naturalnych miejsc na Malcie. Ten unikatowy obiekt składa się ze złożonego systemu sześciu jaskiń. Głębokość najgłębszego wynosi 45 metrów. Błękitna grota znana jest głównie ze względu na niezwykłą strukturę chemiczną wody, która składa się z wielu różnych minerałów – dlatego morze ma ten niezwykły, jasny niebieski kolor. Jest tak czysty, że można zobaczyć każdy kamień i skorupę na dole. Głębokość morza wynosi około 4-5 metrów. Kolejną atrakcją był Hagar Qim,  czyli Świątynie Megalitów, które są najstarszymi budowlami religijnymi na naszej planecie i są nawet starsze od słynnych egipskich piramid. Należy dodać, że są wpisane na światową listę dziedzictwa UNESCO.
Kolejne dni wypełnione były realizacją zadań powierzonych na praktykach i zapoznawaniem z obyczajami życia codziennego na wyspie. Najważniejsze to ruch lewostronny, czyli musieliśmy zapamiętać, że patrzymy zawsze w lewo chcąc przejść przez ulicę (przejście w zasadzie dozwolone jest w każdym dowolnym miejscu), że jak chcemy gdzieś dojechać to przystanek znajduje się po lewej stronie. A co najważniejsze to, że transport publiczny( popularne u nas MPK) na wyspie jest bardzo dobrze rozwinięty ale należy pamiętać, że autobusy lubią się spóźniać lub przyjeżdżają za wcześnie. Odległości nie są duże, lecz czas przejazdu potrafi być długi. Związane jest to z korkami i wąskimi uliczkami. Autobusy są wygodne i najczęściej klimatyzowane. Czasami jak autobus jest już pełen ludzi, to kierowca nie zabierze nas z przystanku. I musimy jeszcze pamiętać, że jeździmy w „brytyjskim” stylu, czyli stojąc na przystanku machamy na nasz autobus, żeby się zatrzymał i wsiadamy tylko przednimi drzwiami. Na Malcie znajdziemy jeszcze inne pozostałości brytyjskiego panowania: charakterystyczne czerwone budki telefoniczne oraz gniazdka elektryczne z trzema bolcami – przejściówki, które dostępne są praktycznie w każdym sklepie. Na praktyki w zasadzie mamy blisko, ale dojazd zajmuje nam ok.1 godz., czyli wstajemy bardzo wcześnie żeby dojechać na czas, musimy wziąć pod uwagę jak kursują tu autobusy.
Co do samych praktyk, każdy uczeń wykonuje sumienie powierzone im zadania. A dzięki bezpośredniemu kontaktowi z klientem, chłopcy mają możliwość jeżdżenia po całej wyspie ze swoimi współpracownikami. Po pierwszym tygodniu, który niespodziewanie szybko minął, nadszedł upragniony weekend. Niestety piątkowe opady deszczu przedłużyły się do sobotniego przedpołudnia i na wycieczkę mogliśmy wyruszyć dopiero po 12. Za cel obraliśmy pierwsza stolicę wyspy Mdinę. W sumie miasto niedaleko położone od naszego miejsca zamieszkania. Nie wzięliśmy tylko pod uwagę, że jest sobota i że jesteśmy na Malcie. Czyli autobusy – 3 kolejne nas nie zabrały. Ale nawet to nas nie zniechęciło i naprawdę było warto było. Mdina, znana również jako „Ciche Miasto”, znajduje się na szczycie wzgórza, skąd roztacza się wspaniały widok na pola i wioski. Zwiedzanie Mdiny przypomina korzystanie z wehikułu czasu, który zabiera Cię wieki wstecz. Niesamowite wrażenie zrobiły na nas brukowane wąskie uliczki, piękne kościoły, starożytne klasztory i pałace Do miasteczka nie można wjechać samochodem. Przywilej ten mają miejscowi, których jest raptem trzystu. W mieście jest naprawdę cicho. Usłyszeć tylko można pośpieszny tupot koni wożących głośnych turystów. Po opuszczeniu murów tego cudownego miejsca udaliśmy się do oddalonego nieopodal miasta Rabat. To także bardzo popularne miejsce na Malcie ze względu na bogatą historię i wiele zabytków, od słynnych katakumb po stare kościoły. Znany jest również z wielu świętych miejsc, głównie związanych z świętym Pawłem, patronem Rabata. Oprócz wąskich, ale przyjaznych dla aparatu, średniowiecznych ulic, typowych dla Malty, miasto oferuje dużo zieleni, co odróżnia ją od wielu innych maltańskich miast. Naszym celem były katakumby Św.Pawła. Historia mówi, że spędził on na Malcie trzy miesiące czyniąc cuda. Obecnie tylko 2 z 24 tuneli są otwarte dla zwiedzających. Architekturę katakumb przedstawia sala, która stanowiła centrum pochówku. Ta centralna sala ozdobiona jest unikatowymi freskami nawiązującymi do czasów rzymskich, które cieszą się ogromnym zainteresowaniem ze względu na to, że są jedyną próbką rzymskiego malarstwa na wyspie. Hala jest połączona z podziemnymi tunelami rozłożonymi w różnych kierunkach.
Zwiedzanie groty i katakumb świętego Pawła zrobiło na nas wielkie wrażenie i było okazję do zapoznania się ze starożytną historią i do poczucia się częścią życia rzymskich chrześcijan. Całą niedzielę poświeciliśmy na zwiedzanie największego klejnotu wyspy, fascynującej stolicy – Valletta nie jest prostą stolicą kraju. Jest to prawdziwe muzeum na wolnym powietrzu
z licznymi pomnikami rozwoju religijnego, kulturowego, architektonicznego, inżynieryjnego, wojskowego i morskiego.
W historii miasto witało cesarzy i przywódców państw, wojowników i rycerzy, artystów i poetów – lista jest długa.
Samo Miasto zostało założone w 1566 ale główna rama Valletty została zbudowana dopiero za 15 lat. W ciągu tego niezwykle krótkiego okresu wszystkie główne budynki, takie jak forty, bastiony i katedry, zostały ukończone. Jeszcze bardziej niesamowite jest to, że w tamtych czasach nie było narzędzi mechanicznych do budowy, a wszystkie imponujące zabytki miasta zostały zbudowane ludzkimi rękami. Dzisiejsza Valletta zawiera głównie budynki z XVI wieku i dalej. Kolejny etap historii to rządy brytyjskie. Brytyjczycy podjęli kilka starań mających na celu zburzenie większości fortyfikacji Valletty, ale szczęśliwie decyzje te nigdy nie powróciły do życia i cenne fortyfikacje zachowane zostały, w dużej mierze, nienaruszone do dziś. Niestety, druga wojna światowa dokonała wielu poprawek w planie miasta Valletty, ponieważ liczne ataki i bombardowania zniszczyły wiele zarówno w mieście, jak i w jego okolicy. Dodać należy, że Miasto Valletta, zwane europejskim miastem sztuki i arcydziełem Baroques, jest jednym z najciekawszych historycznych obszarów na świecie. Został on dodany na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO w 1980 roku. Obecnie został wybrany na Europejską Stolicę Kultury na rok 2018. W zasadzie trudno powiedzieć co zrobiło na nas największe wrażenie, czy Katedra Św. Pawła czy Dolne i Górne Ogrody Barrakka, z których roztacza się niesamowity widok na tzw trójmiasto: Birgu, Senegls, Cospicua czy sama przeprawa promem z Valltty na drugi brzeg do Birgu, której towarzyszyły niezwykłe widoki. Wszystko tu jest amazing. Ale to nie koniec naszej przygody z malatński zabytkami.
Na drugim brzegu czekała na nas dodatkowa atrakcja – gra terenowa. Grupa została podzielona na 3 podzespoły i miła do wykonania zadania związane z historią(znaleźć i sfotografować zaznaczone na kartce miejsca), życiem codziennym i oczywiście współpracą w grupie. Było przy tym dużo śmiechu i fajnej zabawy. Cała wycieczka była niezwykła, a dzięki sytemu lanchowi zjedzonemu w międzyczasie w jednej z klimatycznych maltańskich retauracji mieliśmy siłę na kilkugodzinne chodzenie i ochotę na przyjęcie i przetworznie tych wszystkich informnacji.
Muszę jeszcze napisac o jednej rzeczy, która zaskoczyła nas niesamowicie podczas naszej wycieczki. Dwunastego lutego w Vallettcie rozpoczął się karnawał, który potrwa 5 dni.
W trakcie wspólnego spaceru mięlismy okazję zobaczyc tłumy przebranych, bawiacych się ludzi, zarówno miejscowych jak i turystów. Niesamowite, zjawiskowe postacie w wilobarwnych strojach paradowały po zabytkowych uliczkach miasta. Na ulicach królowała muzyka, taniec i wesoła zabawa. Dowiedzieliśmy się też kolejnej ciekawostki o Malcie. Należy ona do Europejskiej Federacji Miast Karnawałowych – największej europejskiej organizacji promującej i chroniącej pamięć o festiwalach i paradach karnawałowych. Malta to zjawiskowa wyspa pod każdym względem.
Przed nami kolejne trzy tygodnie. Mamy nadzieję, że dostarczą nam jeszcze wielu niezapomnianych wrażeń.

Magdalena Kuśmierska

Zabacz również inne wpisy z projektu

Jak pracuje się w Hiszpanii…

Projekt: Europa dla LZN II

Wycieczka do Huesca.

Projekt: Europa dla LZN II

Z pamiętnika bolońskiego opiekuna…

Projekt: Europa dla LZN II

Daniel o praktyce

Projekt: Europa dla LZN II

Ekipa z Bolonii

Projekt: Europa dla LZN II

Tytułem wstępu

Projekt: Europa dla LZN II

Jak to jest z tymi praktykami…

Projekt: Europa dla LZN II

Europa dla LZN II

Projekt: Europa dla LZN IIzrealizowane projekty

Europejskie praktyki zawodowe dla LZN II

Projekt: Europa dla LZN IIzrealizowane projekty